teatr · z życia wzięte

Mamma Mia. I znów Teatr Roma.

Przedstawienie ma bardzo dobre recenzje, ale co innego słyszeć opinie, a co innego zobaczyć osobiście. Wczoraj mi się to w końcu udało i choć przerażał mnie czas trwania: 2 godziny 40 minut, byłam mile zaskoczona. Może to zasługa dobrze wszystkim znanych piosenek ABBY, a może wykonawców i scenografii, najważniejsze, że warto było przyjść. Byłam znowu pod wrażeniem tego, co się działo na scenie – mam na myśli zmieniające się co chwilę otoczenie – i myślę, że to już jest poziom, którego nie musimy się nigdzie wstydzić. Do tego wokalnie było bardzo dobrze, „tanecznie” równieź, tak więc spędziłam w Romie miły wieczór. Polecam, choć była tam jedna rzecz, która mnie zdenerwowała, a mianowicie na początku spektaklu wyświetlono reklamy. Nie dużo i były wplecione w secenariusz, jednak poczułam się, jak w kinie. Naprawdę w teatrze reklam się nie spodziewałam i również ich sobie nie życzę.

Chciałabym gośno zaprotestować przeciwko wprowadzaniu reklam do teatru! To było chyba ostatnie miejsce, gdzie niczego nie próbowano widzom wciskać i wygląda na to, że i ta ostatnia enklawa pada. Głośno krzyczę BUUUU!

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s