film

„Hair” Film, który się nie starzeje.

To był drugi wielki film Milosa Formana. Po „Locie nad kukułczym gniazdem” w 1979 roku zekranizował musical sceniczny Geromea Ragniego i Jamesa Rado. O sztuce chyba już nikt nie pamięta, za to film przeszedł do historii. Trafiłam na „Hair” grzebiąc w starych płytach DVD i oczywiście postanowiłam go sobie przypomnieć. Ścieżka dźwiękowa gdzieś mi się kołatała w głowie, ale pamiętałam tylko, że film kiedyś mi się spodobał. Obawiałam się, że dzisiaj zabrzmi archaicznie, a choreografia będzie śmieszyć. Nic z tych rzeczy. Zarówno ogląda się go, jaK i słucha z prawdziwą przyjemnością. Dzieci kwiaty, beztroskie życie, sznurki koralików, wolna miłość, pokój na świecie, aż człowiek zazdrości, że nie miał okazji poznać tego bliżej. Obraz jest tak doskonały, że podobno po emisji wzrosło wyraźnie zainteresowanie ruchem hipisowskim. Mamy tu też poważny temat, który został wpleciony między kolorowy luz – protest przeciwko wojnie w Wietnamie. Tylko Forman mógł dokonać czegoś takiego. Połączyć te dwa, tak różne tematy i nie ująć żadnemu ważności.

Ale czy wiecie, że casting do głównej roli w „Hair” wygrał Bogusław Linda? Jechał już, prawie zdobył Hollywood, tyle że władze PRL-u nie wydały mu paszportu. To jest dopiero szok. Gdzie byłby dzisiaj nasz Boguś, gdyby wtedy zagrał tę rolę?

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s