film

Anderson i „Hotel Grand Budapest”

Ja po prostu uwielbiam humor Wesa Andersona. Sposób w jaki opowiada te swoje historie jest wyjątkowy i niepowtarzalny, i choć zwykle są to filmy słodko-gorzkie, nawet trochę melancholijne, groteskowe, to nadal bawią. Wygląda na to, że lubią go też gwiazdy, bo choćby Owen Wilson i Adrien Brody grali również w poprzednim filmie, który opisałam, czyli „Pociąg do Darjeeling”. Ale to nie koniec gwiazd, bo jest jeszcze Willem Dafoe, Tilda Swinton, Jude Law, i w głównej roli Ralph Fiennes – cudowny, idealnym jakby scenariusz został napisany specjalnie dla niego.

O czym jest ta historia? Konsjerż Mr Gustaw (Ralph Fiennes) tak naprawdę jest duszą i zarządcą w pięknym, luksusowym hotelu Grand Budapest, mieszczącym się w Republice Żubrówka. Poznajemy jego historię, opowiadaną przez boya, którego postanowił nauczyć wszystkiego, co sam wie o hotelarstwie, a potem został jego przyjacielem. W trakcie ich owocnej współpracy zmarła ulubiona klientka i cicha kochanka Gustawa, zapisując mu w testamencie bardzo cenny obraz. Co na to rodzina zmarłej damy – nie zdradzę.
Film jest po prostu świetny i myślę, że zgodzi się ze mną każdy, kto lubi klimaty tworzone przez Wesa Andersona.
8 gwiazdek.
Zdaje się, że ktoś inny dokładnie w tej samej chwili postanowił napisać o tym filmie. Nie ma to jak zbieg okoliczności 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s