książki

Saga gotycka Virginii C. Andrews – Kwiaty na poddaszu.

   Na początek można by spytać, która to saga, bo pod jej nazwiskiem wyszło ich chyba 20. Virginia zmarła w 1986 roku, jednak zostawiła po sobie około 60 pomysłów na nowe książki. Jej spadkobiercy postanowili zatrudnić ghostwritera, żeby je wszystkie dokończył, albo – jeśli dobrze zrozumiałam – po prostu napisał według zapisków Virginii. Rodzina podobno ogłosiła konkurs i wygrał go Andrew Neiderman, który z powodzeniem zastępuje autorkę.

   Jej książki zawsze budziły kontrowersje, a jeśli pokusimy się o poczytanie recenzji w sieci, dostaniemy całą masę skrajnych ocen. Krytycy przyczepiają się do słabego stylu, nielogicznych wątków, babskiego nudzenia, ale co jest wyjątkowe – prawie każda z tych negatywnych ocen wspomina o tym, że od książki nie można się oderwać. Tu akurat mam na myśli „Kwiaty na poddaszu”. I ja przychylam się do tego stwierdzenia. Nawet, jeśli wydarzenia odbieramy jako naciągane, to w końcu nie powinniśmy oczekiwać historycznych faktów po zwykłej beletrystyce. Ja również nie mogłam oderwać się od tej powieści, a potem od kolejnych jej części, choć do przeczytania tej ostatniej już się niestety zmusiłam. Ale ja nie przepadam za tak długimi seriami i nawet, jeśli przeczytam kilka różnych powieści jednego autora, potem na jakiś czas muszę od niego odpocząć. Tłumaczę to sobie zmęczeniem tematem – ponieważ z pisarzami jest jak z kompozytorami – można ich rozpoznać po stylu. Tak więc uznaję wszystkie zarzuty stawiane książce ” Kwiaty na poddaszu”, ale zaznaczam, że pomimo tego tę powieść warto przeczytać. Docenił ją również świat filmu – ekranizacja powstała w roku 1987 i 2014, i jest oceniana na 6 gwiazdek z kawałkiem, czyli nie tak źle. Zamieszczam poniżej zwiastun tej nowej.

   Saga o Dallangangerach jest charakterystyczna dla twórczości Virginii C. Andrews. Zaczyna się sielanką, potem szybko dostajemy tragedię, a następnie odkrywamy rodzinne tajemnice, czyli na początku mamy obraz wspaniałej, kochającej się rodziny 2 + 4, zanim się dobrze wczujemy w wypadku samochodowym ginie mąż i ojciec, a potem zrozpaczona żona, która została bez środków do życia z czwórką dzieci, wraca do swojej rodziny. Co nas uderza na początek? Otóż matka tłumaczy dzieciom, że musi przygotować dziadka na ich wizytę i dopóki się z nim nie rozmówi, muszą udawać, że ich tam nie ma. Dalej sytuacja rodziny zamiast się poprawiać, coraz bardziej się komplikuje i nawet jeśli Virginia napisała to w sposób infantylny, to nie da się tych obrazów wyrzucić z głowy. Sugestywne opisy dzieci zamkniętych na poddaszu wielkiej rezydencji, to jak próbowały sobie z tym radzić, jak starsze opiekowały się młodszymi naprawdę robi wrażenie, jednak chyba nikt z czytających nie spodziewał się jaki los przypisała im autorka.

   Powieść jest naprawdę mroczna, jej kolejne części również, choć wydawać by się mogło, że już nic „gorszego” dla bohaterów wymyślić się nie da. A jednak.

Polecam. 8 gwiazdek – za klimat, pomysł i to, że tak bardzo wciąga.

kwiaty na poddaszu 2

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s