z życia wzięte

A czas goni – święta już, Sylwester zaraz.

    Aż do świąt biegamy chyba wszyscy, próbując ogarnąć prezenty, zakupy na Wigilię, choinkę, sprzątanie i tak pędzimy, że bolą nas nogi, krzyże, głowy, a to przecież nie o to chodzi, żeby wreszcie usiąść do kolacji ledwie żyjąc. Ale i tak co roku sytuacja się powtarza. Miałam przez ostatnie dni masę planów „wpisowych”, ale jakoś się nie zebrałam. A nowe filmy obejrzałam, na koncercie byłam, trzy książki przeczytałam… Poprawię się i napiszę po świętach. Te kilka dni mam nadzieję oddechu będzie.

   W sklepach szaleństwo kupowania: ozdób, pierdółek, lampek, ale czy to można się powstrzymać, jak takie cuda kuszą? Ja się niestety za każdym razem łapię, więc po prostu staram się nie wchodzić do sklepu, jeśli nie muszę 🙂

świąteczne zakupy

Miałam taki plan, że jeszcze dzisiaj trochę jedzenia dokupię i stworzę w kuchni kolejne potrawy, ale taki amok w spożywczych, że zawróciłam. Co roku tyle jedzenia wyrzucam, więc tym razem może będzie inaczej.

świąteczne zakupy 2.jpg

Wigilia zapowiada się deszczowa, więc śniegowe gwiazdki przykleiłam na szybach, żeby trochę nastroju złapać, ale i tak nic mi świąt nie zepsuje, bo ja po prostu lubię święta 🙂
I życzę wszystkim, żeby czas nam się rozciągnął, żebyśmy się naprawdę zrelaksowali, nacieszyli rodziną, zjedli wspaniałe pyszne potrawy i dostali górę trafionych prezentów 🙂 No i oczywiście obejrzeli Kevina…

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s