film

Incepcja – i świetny Leo DiCaprio

   Leonardo DiCaprio świetnie wypada w takich pogmatwanych rolach. Właściwie to ja wcale za nim nie przepadam, ale ostatnia „Zjawa” rzuciła mnie na kolana. Tak więc obejrzałam „Incepcję” i tu niespodzianka – thriller sci -fi. Nie przypominam sobie, żeby ten aktor grał w filmach „z przyszłości”, ale obiecuję, że to sprawdzę.

   Akcję mamy zaczepioną we współczesności, ale opiera się na technologii, której na szczęście jeszcze nie ma i oby nigdy nie powstała. Cobb (Leonardo) wraz z dwoma partnerami prowadzi bardzo nietypową działalność: można go wynająć, żeby włamał się do głowy konkretnej osoby podczas jej snu i pogmerał w jej podświadomości. Oczywiście ta ingerencja ma konkretny cel wyznaczony przez zleceniodawcę, na przykład wyciągnięcie informacji.

   Cobb przyjmuje zlecenie, które w zasadzie jest niewykonalne. Potrzebna mu do tego dziewczyna, która również musi wejść w tę śpiącą rzeczywistość. Skąd wiadomo, kiedy śpią, a kiedy nie, skoro wszystko wygląda tak samo? Każdy z nich ma swój własny kod i tylko w ten sposób może sprawdzić, czy śpi. Czy ta podróż jest niebezpieczna? O tak. Można pomylić rzeczywistości i już się nie obudzić.

   Co prześladuje Cobba, co sprawia, że nie jest do końca szczery ze swoimi współpracownikami? Co ukrywa? Jest tam coś takiego, co wychodzi w trakcie i co mocno im miesza szyki.

   Obejrzałam ten film z wielkim zainteresowaniem. W pewnej chwili tak się tam pomieszał sen z jawą, że trudno było się zorientować kto i kiedy śpi, kto ma kontrolę i kto jest zagrożony. Reżyser – Christopher Nolan, wyszedł z tego obronną ręką, a już się obawiałam, że i on się pogubił.

   Fajne efekty, fajny pomysł, doskonale zagrany, akcja biegnie jak szalona i wkręcamy się w nią jak te śrubki. Nie jest to tylko film OZ ( czyli Obejrzyj – Zapomnij). Potrąca nasze myśli, sprawia, że zastanawiamy się, jak to jest z tym Matrixem. Bardzo mi się podobał, ale ja w ogóle lubię takie klimaty.

   „Incepcja” weszła na ekrany w 2010 roku, jednak mi jakoś wtedy umknęła. Zdobyła 4 Oscary i 30 innych nagrod, m.in za scenariusz (Christopher Nolan). Do tego jeszcze dostała 58 nominacji, czyli nawet więcej niż „Avatar” – ale to „Avatar” jest najlepiej „sprzedanym” filmem w historii, a „Incepcja” jest może w trzeciej dziesiątce. Jak widać czegoś widzom zabrakło, choć krytycy po prostu poszaleli.

Nie jest to może arcydzieło, ale  taki naprawdę dobry film. 8,5/10 gwiazdek.

Incepcję można w tej chwili obejrzeć na Netflixie 🙂

Reklamy

2 myśli na temat “Incepcja – i świetny Leo DiCaprio

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s