książki

Tylko dobre wiadomości – Agnieszka Krawczyk

   Telewizyjna gwiazda o wyjątkowo ciętym języku w przypływie złości rzuca pracę. Jest pewna, że propozycje z innych stacji będą do niej spływać jak rzeka, ale nic takiego się nie dzieje, a kredyt na mieszkanie, które kupiła w Krakowie trzeba spłacać. Przyjmuje więc propozycję od swojej przyjaciółki i rozpoczyna reanimację beznadziejnie zapuszczonej gazety dla pań.

   Dwie atrakcyjne trzydziestolatki, obie chwilowo bez pary, Kraków, nawiedzony ekolog i w tym kwartecie jeszcze psycholog specjalizujący się w poradach internetowych – do tego jeszcze intryga, dotycząca przejęcia stacji telewizyjnej, sławny pisarz i dwa wątki miłosne – i wszystko to razem poprowadzone spokojnie i lekko.

   Nie jest to z pewnością kandydatka do literackiej nagrody Nobla, ale przyjemna i gładka opowieść o dwóch przyjaciółkach i ich zmaganiach z życiem. Prosta, trochę zbyt lekka historia napisana na tyle zgrabnie, że chce się ją szybko doczytać do końca.

tylko dobre wiadomosci 2

   Izabela jest drapieżną, bezkompromisową kobietą, która bierze od życia to, co chce i nie odwraca się za siebie. Nie dla niej romantyczne ogrody, finezyjne bukiety i spacery przy księżycu – nie czuje tego i nie docenia, a tak naprawdę dotąd nie miała czasu, żeby się z czymś takim zmierzyć. Za to jej przyjaciółka – Kamila to poetycka dusza, czekająca na tego jedynego, z którym stworzy dom i rodzinę. Dotąd życie osobiste do udanych nie należało, za to zawodowy sukces zaskoczył ją samą. To ona dostała w spadku kompletnie nierentowną i przestarzałą gazetę, z którą nie bardzo wiedziała co zrobić. W tym miejscu na scenę wkroczyła Iza i sprawy zaczęły się rozwijać.

   Rzadko sięgam po nowych polskich autorów, ale mam swoich ulubionych. Przyznam się, że takie słodkie okładki natychmiast mnie odstraszają i zwykle się po nie nie schylam. Agnieszki Krawczyk w ogóle nie znałam i to jest moja pierwsza jej powieść. Czy sięgnę po kolejną – jeszcze nie wiem – ale to możliwe. Jeśli macie ochotę na coś niewymagającego, spokojnego, romantycznego i z pozytywnym zakończeniem, to szukacie właśnie powieści „Tylko dobre wiadomości”. Adrenalina wam tam nie podskoczy – to nie thriller – ale za to po ciężkim, deszczowym dniu przy kubku gorącej czekolady będzie w sam raz.

   Trochę trudno mi ją ocenić, bo niby taka prosta i łatwa, ale przeczytałam ją w całości i jakoś się nie znudziłam. Dlatego zacznę od 6 gwiazdek. Jeśli szybko nie wyleci mi z głowy to może coś dołożę.

Wydawnictwo FILIA, 2018 rok, 412 stron i o dziwo mało literówek, ale są.

Reklamy

2 myśli na temat “Tylko dobre wiadomości – Agnieszka Krawczyk

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s